Silne peelingi chemiczne, które powodują złuszczanie skóry, a ich działanie dochodzi do skóry właściwej  rzeczywiście można robić dopiero po sezonie letnim, bo przy każdym mocniejszym złuszczaniu wzrasta ryzyko powstawania plam pigmentacyjnych sprowokowane działaniem słońca.

Na szczęście jest cała gama kwasów całkowicie bezpiecznych również w czasie zwiększonego nasłonecznienia.

Przed wyjazdem na urlop, kiedy będziemy narażać się na ekspozycję słoneczną w dawce turbo,   peelingi przebudują i wzmocnią  skórę. Wyrównają również jej powierzchnię, co pomoże w uzyskaniu równomiernego kolorytu opalenizny. Zapobiegają kumulacji barwnika w skórze, więc minimalizują ryzyko tworzenia się nowych plam pigmentacyjnych. Jeśli dodatkowo serię peelingów połączymy naprzemiennie z mezoterapią z kwasem hialuronowym i witaminami, czy kolagenem albo z osoczem bogatopłytkowym, tym lepiej przygotujemy skórę na działanie czynników środowiskowych Stanie się grubsza, silniej nawilżona i mniej straszny będzie jej upał, morska woda, czy przesuszający wiatr. Wymierny efekt? Mniej będzie szkód do „naprawienia” już po sezonie letnim. Oczywiście w idealnej rzeczywistości w ogóle nie powinnyśmy się opalać, ale ręka w górę, kto na wyczekanych wakacjach rzeczywiście unika słońca jak ognia?

TRÓJKA WSPANIAŁYCH

Dobór konkretnego peelingu zawsze zależy od indywidualnych potrzeb skóry i jej stanu. Niewątpliwie trzy z dostępnych preparatów zasługują na wyjątkową uwagę:

 

PRX-T 33

W jego składzie znajdują się: kwas trójchlorooctowy, nadtlenek wodoru w bardzo niskim stężeniu oraz kwas kojowy 5%. To fantastyczny peeling poprawiający strukturę skóry i przyczyniający się do  jej pogrubienia. Bezpośredni efekt to bardzo duże, widoczne nawilżenie i napięcie skóry. Zabieg wskazany jest dla kobiet i mężczyzn, jak również dla małych dzieci i młodzieży w przypadku blizn różnego pochodzenia i trądziku oraz blizn po trądziku.

BioRePeelCl3

Ten dwufazowy, nowoczesny preparat zawiera w składzie nie tylko kwas trójchlororooctowy, salicylowy, winowy i cytrynowy, ale także witaminy C i B2. Działa na przebarwienia, ujednolica kolor skóry i co ważne, wymiata wolne rodniki, więc ma silne działanie Anti-aging.

PQ AGE

Substancje czynne, które zawiera to kwas trichlorooctowy, nadtlenek mocznika, koenzym Q10 i  kwas kojowy. To peeling o właściwościach liftingujących, głęboko odżywiający skórę, stymulujący ją do wewnętrznej odnowy. Jest idealny dla skory z niedoskonałościami i dla skóry trądzikowej. 

 

PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI

Żaden z wymienionych peelingów nie powoduje nieefektownego złuszczania się skóry. Po dwóch-trzech dniach może wystąpić jej delikatne prószenie się, zazwyczaj nawet niezauważalne gołym okiem. Na zabieg możesz umówić się spokojnie nawet w środku dnia, bo już chwilę „po” można nałożyć makijaż. Nie ma też efektu podrażnienia skóry, a jeśli, przy tej wyjątkowo reaktywnej, nastąpi lekkie zaczerwienieni, zniknie już w ciągu godziny od wyjścia z gabinetu.

Zawsze po złuszczeniu kwasami, skóra wymaga sumiennej ochrony przed promieniowaniem UV, więc jeśli dotąd używałaś kremu z filtrem SPF 30 to zamień go na SPF 50 i pamiętaj o aplikacji kilka razy w ciągu dnia jeśli przebywasz na słońcu. Najistotniejszych jest kilka pierwszych dni po zabiegu, kiedy skóra przebudowuje się i narażona jest, bardziej niż zazwyczaj, na promieniowanie.

Trzeba pamiętać, że żaden peeling medyczny nie jest też zabiegiem last minute, który można zrobić tuż przed samym wyjazdem - ten ostatni w serii powinien być wykonany około dwóch tygodni przed urlopem.

 

Dr. Iwona Radziejewska-Choma